Kupiłem firmę

Kilka budek z fast foodem to nie siec mac donaldów. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że trzeba zająć się czymś poważniejszym. Tylko pytanie czym. Handel hot dogami i hamburgerami to było to czym miałem pojęcie. No może jeszcze samochody ale na mechanice się nie znam.

Pieniądze i to całkiem przyzwoite były odłożone ale nie było pomysłu. Szukałem w internecie oraz w prasie codziennej no ale jakoś tak nic mnie nie przekonywało. Mój dobry znajomy podsunął mi pomysł. Powiedział chłopie postaw kasę na rent a car warszawa. Mieszkasz stolicy to otwieraj wynajem samochodów warszawa albo jeszcze lepiej dodatkowo do tego dołóż wynajem autokarów warszawa. Przekonywał mnie, ze ten biznes zawsze będzie się kręcił.

Tak szczerze powiedziawszy to ciężko było się z nim nie zgodzić. To co mówił brzmiało sensownie. Traf szczęśliwy sprawił, ze pojawiło się ogłoszenie w gazecie o sprzedaży całej firmy. Właściciel wyprzedzał i pilnie chciał sprzedać firmę. Więc w sumie co mi szkodzi? Umówiłem się z nim na wizytę i jutro tam jadę.

Dodaj komentarz